Eksperyment, w którym przegrywa zdrowy rozsądek

Mam dwa pojemniki z fasolkami. W pojemniku A jest 10 fasolek, z których 1 jest czerwona. W pojemniku B jest 100 fasolek, z których 9 jest czerwonych. Możesz wybrać jeden z pojemników, sięgnąć do niego z zamkniętymi oczami i wyciągnąć jedną fasolkę. Jeśli będzie czerwona — dostajesz pięć dolarów. Z którego pojemnika losujesz?

Pojemnik A: 1 czerwona fasolka na 10 — szansa 10%. Pojemnik B: 9 czerwonych na 100 — szansa 9%.
Pojemnik A: 1 czerwona fasolka na 10 — szansa 10%. Pojemnik B: 9 czerwonych na 100 — szansa 9%.

Który pojemnik daje większą szansę na wyciągnięcie czerwonej fasolki? P(A) = \frac{1}{10} = 10\,\% \qquad P(B) = \frac{9}{100} = 9\,\%

Pojemnik A jest obiektywnie lepszy — daje o 1 punkt procentowy większą szansę wygranej. Jednak w klasycznym badaniu Veroniki Denes-Raj i Seymoura Epsteina z 1994 roku spora część uczestników wybierała pojemnik B. Co więcej, wielu robiło to świadomie — wiedząc, że szanse są mniejsze. W kolejnych iteracjach eksperymentu badacze podnosili tę nierówność: 1 na 10 versus 5 na 100, 7 na 100, 8 na 100 — i wciąż znajdowali ludzi, którzy wybierali wariant z większym licznikiem.

Powtórzmy: ludzie świadomie sięgali po pojemnik, o którym wiedzieli, że ma niższą szansę wygranej, bo w nim było „więcej okazji". To nie jest błąd rachunkowy — to świadoma decyzja bazująca na "intuicji".

Dlaczego mózg woli licznik

Daniel Kahneman w Thinking, Fast and Slow opisuje dwa systemy myślenia. System 1 jest szybki, automatyczny, oparty na wyobraźni i emocji. System 2 jest powolny, analityczny, kosztowny energetycznie. W większości decyzji prowadzi System 1; System 2 włącza się dopiero, gdy go o to bardzo wyraźnie poprosić.

Licznik karmi System 1 idealnie. „Dziewięć czerwonych fasolek" to konkretny obraz — można sobie wyobrazić garść kolorowych obiektów, sięgnięcie po nie, każdą jako osobną szansę. „Sto fasolek razem" to abstrakcja znacznie trudniejsza do wizualizacji. System 1 reaguje na jaskrawy obraz po lewej. System 2 musi się wysilić, żeby uwzględnić to, co po prawej.

Po lewej duże czerwone fasolki — licznik. Po prawej szary tłum kropek — mianownik.

Mechanizm jest taki sam, jak ten, który stoi za kilkoma innymi błędami poznawczymi:

Błędy poznawcze pokrewne efektowi ignorowania mianownika
BłądNa czym polega
DostępnośćŁatwiej zapamiętane wydarzenia wydają się częstsze
Bias konkretnościHistoria jednej osoby wpływa silniej niż statystyka tysiąca
Frequency framing„1 na 1000 zachoruje" brzmi groźniej niż „0.1% szansy" — choć to ta sama liczba

Mózg lubi konkretne, policzalne, wyobrażalne elementy. Wszystko, co jest tłem — w tym całość populacji, do której się odnosimy — znika z radaru.

Ten sam fakt, dwa nagłówki

Najczystszy przykład działania efektu w mediach to nagłówki o liczbach bezwzględnych bez kontekstu.

Ten sam zbiór danych — inny mianownik, inna decyzja czytelnika.
NagłówekTreśćEfekt
Bez mianownika„W zeszłym roku zginęło 1 280 pieszych na polskich drogach"Uruchamia emocję — ale nie pozwala porównać z niczym
Z mianownikiem„33 ofiary śmiertelne na milion mieszkańców rocznie — drugie miejsce w UE"Pozwala ocenić skalę i odnieść do kontekstu

To samo zjawisko widać w komunikatach o:

  • Przestępczości w mieście X — bez relacji do liczby mieszkańców.
  • Liczbie wypadków na drogach — bez przebiegu ani liczby pojazdów.
  • Skutkach ubocznych leku — bez informacji, ilu pacjentów wzięło udział w badaniu.
  • Ataku hakerskim — „skradziono dane miliona kont" bez informacji, czy serwis miał 5 milionów użytkowników, czy milion i pięć.

Medycyna

Dwa leki na to samo schorzenie — który wybierasz?
Lek XLek YStosunek
Pacjentów w badaniu20020 000
Wystąpiły poważne skutki uboczne180
Częstość skutków ubocznych0.5%0.4%Y bezpieczniejszy

Nagłówek ulotki: „Lek Y — zarejestrowano 80 przypadków poważnych powikłań". Lek X dostaje napis „1 powikłanie". System 1 woła: „lek X jest bezpieczniejszy, raptem jeden przypadek". System 2 — gdyby się włączył — zauważyłby, że Y był testowany na 100× większej populacji i ma w istocie niższy odsetek powikłań.

Loteria, czyli świadoma kapitalizacja błędu

Loteria to przemysł zbudowany na efekcie ignorowania mianownika. Hasło „mogłeś TY wygrać 50 milionów" wykorzystuje fakt, że gracz wyobraża sobie siebie jako licznik (1 zwycięzca to konkretna twarz w reklamie), a mianownik (1 z 14 milionów dla głównej wygranej w klasycznym 6/49) zostaje schowany w abstrakcji.

%%{init: {'theme':'default'}}%%
pie showData
    title Szanse w klasycznej loterii 6/49 (1 los)
    "Brak wygranej" : 13983815
    "Główna wygrana" : 1

Diagram nie kłamie — czerwony kawałek ma dokładnie ten rozmiar, który wynika z proporcji. To jest „1 z 14 milionów" w wersji wizualnej. Fakt, że graficznie go nie widać, jest tu cechą, nie błędem: gdyby reklamy loterii musiały publikować taki wykres na pierwszej stronie, sprzedaż losów spadłaby z dnia na dzień.

Ćwiczenie do wykonania mentalnie: wyobraź sobie kibica na pełnym Stadionie Narodowym (~58 tys. miejsc). Spróbuj zobaczyć ten tłum z trybun. Teraz — w skali 1 z 14 milionów — musiałbyś 241 takich stadionów ułożyć obok siebie i wskazać palcem jedną osobę. To jest mianownik, który próbuje się przed tobą ukryć.

Powiązane błędy poznawcze

Efekt ignorowania mianownika rzadko występuje sam. Wszystkie poniższe efekty mają jeden wspólny mianownik: ludzki mózg jest zoptymalizowany do dostrzegania zdarzeń, a nie proporcji.

Błędy poznawcze spokrewnione z efektem ignorowania mianownika
BłądNa czym polega
Paradoks Simpsona Trend widoczny w zagregowanych danych odwraca się po rozbiciu na podgrupy — inny problem z perspektywą prowadzi do podobnie absurdalnych wniosków
Base rate fallacy Szczególny przypadek tego samego błędu w kontekście prawdopodobieństwa warunkowego — klasyczny przykład: testy medyczne na rzadkie choroby i rozpoznawanie twarzy
Survivorship biasMianownikiem są tylko ci którzy „przetrwali" do momentu pomiaru — reszta wypadła z kadru
Sample size neglectNiedocenianie wpływu wielkości próby na wiarygodność wniosku